Info
Suma podjazdów to 240379 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 22
- 2013, Czerwiec2 - 0
- 2013, Luty2 - 0
- 2012, Wrzesień9 - 2
- 2012, Sierpień6 - 0
- 2012, Lipiec9 - 0
- 2012, Czerwiec3 - 0
- 2012, Maj8 - 2
- 2012, Kwiecień1 - 0
- 2012, Marzec5 - 0
- 2011, Grudzień1 - 0
- 2011, Listopad1 - 0
- 2011, Październik5 - 0
- 2011, Wrzesień8 - 0
- 2011, Sierpień13 - 0
- 2011, Lipiec21 - 0
- 2011, Czerwiec19 - 1
- 2011, Maj16 - 0
- 2011, Kwiecień14 - 0
- 2011, Marzec4 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik7 - 0
- 2010, Wrzesień2 - 0
- 2010, Sierpień7 - 0
- 2010, Lipiec17 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj13 - 0
- 2010, Kwiecień5 - 0
- 2010, Marzec3 - 2
- 2009, Lipiec20 - 0
- 2009, Czerwiec9 - 1
- 2008, Czerwiec10 - 2
- 2007, Sierpień2 - 0
- 2007, Lipiec12 - 0
- 2006, Lipiec19 - 0
- DST 641.00km
- Czas 22:26
- VAVG 28.57km/h
- VMAX 59.00km/h
- Kalorie 12655kcal
- Podjazdy 2967m
- Aktywność Jazda na rowerze
Gdańsk-->Kraków
Sobota, 2 sierpnia 2014 · dodano: 05.08.2014 | Komentarze 22
Komentarze
do Wojtka G i innych malkontentów | 20:39 niedziela, 24 sierpnia 2014 | linkuj
Jakie to zasady wypracowaliście? Jak Mateusz ma prowadzić bloga? Regulamin nic na ten temat nie mówi, a zawartość bloga zależy wyłącznie od decyzji autora - jeśli ma być inaczej wystarczy wprowadzić zmiany i nie będzie tego typu kłótni. Już pierwszy komentator wyleciał z tekstem, że ktoś "nie jest fajny", Ty następny próbujesz zachęcać do dyskusji prowokującymi pytaniami i tekstami, że tekst czegoś tam nie doczeka. To zwyczajne złorzeczenie, tak jak napisał Walery - mniej napinki i więcej dystansu do siebie, bo ludzi denerwują tego typu teksty o kimś mocniejszym - dlatego pojawia się tyle komentarzy.
PS Mateusz dojechał w czołówce BBT.
PPS Mógłbym się podpisać , jeśli w jakikolwiek sposób zmniejszyłoby to komuś ciśnienie. Zapewniam jednak, że dane czytelnika blogów nic Ci nie powiedzą, a prawo do komentowania docinek ma tutaj każdy - zgodnie z decyzją blogera.
PS Mateusz dojechał w czołówce BBT.
PPS Mógłbym się podpisać , jeśli w jakikolwiek sposób zmniejszyłoby to komuś ciśnienie. Zapewniam jednak, że dane czytelnika blogów nic Ci nie powiedzą, a prawo do komentowania docinek ma tutaj każdy - zgodnie z decyzją blogera.
Tomek200483 | 01:07 sobota, 16 sierpnia 2014 | linkuj
gratuluje trasy, a z tych docinek można się tylko pośmiać żal im widocznie dupę ściska ;)
Gość | 21:04 wtorek, 12 sierpnia 2014 | linkuj
Witam wszystkich sfrustrowanych, przygnębionych, smutnych i zgorzkniałych! Ale i tych z pozytywnym nastawieniem do życia, z nutką optymizmu, nie szukających dziury w całym! To prawda, żadko zaglądam na tę stronę, ale tak się złożyło, że postanowiłem się pochwalić bądź co bądź sporym jak dla mnie dystansem. I tyle w temacie. Nigdy nie sądziłem, że niewinne przejechanie 600 km (chyba że nie wstawiłem przecinka) i wrzucenie tej informacji na bikestats stanie się areną słownych zmagań na poziomie niekiedy polskiego sejmu. Przepraszam najmocniej tych urażonych, że strzeliłem taki dystans i co gorsza, nie podałem żadnych bliższych danych na jego temat. Mea culpa, mea massima culpa! Nigdy więcej na taki wybryk sobie nie pozwolę, to było niewłaściwe.
Bawi mnie rzewnie to podejście co niektórych do tego, że ktoś "obcy" pozwolił sobie na tego typu wybryk i jego nawisko widnieje na jedynce bikestats. Czy to jest aż tak ważne, tak istotne? Widocznie tak, różne są priorytety. Miałem skreślić kilka słów na temat tego wyjazdu, choć nie zrobiłem tego od razu po przejażdżce, bo ostatnio byłem bardzo zajęty, ale powiem Wam szczerze po tych wszystkich "antykomentarzach" nie mam po prostu ochoty.
ps. Z szacunkiem dla każdego użytkownika, pozdrawiam!
Bawi mnie rzewnie to podejście co niektórych do tego, że ktoś "obcy" pozwolił sobie na tego typu wybryk i jego nawisko widnieje na jedynce bikestats. Czy to jest aż tak ważne, tak istotne? Widocznie tak, różne są priorytety. Miałem skreślić kilka słów na temat tego wyjazdu, choć nie zrobiłem tego od razu po przejażdżce, bo ostatnio byłem bardzo zajęty, ale powiem Wam szczerze po tych wszystkich "antykomentarzach" nie mam po prostu ochoty.
ps. Z szacunkiem dla każdego użytkownika, pozdrawiam!
ula | 11:31 wtorek, 12 sierpnia 2014 | linkuj
Cóż za bezczelność podszywać się za mnie. Przestać pieniaczu i pseudoobrońco ultrasów miotać się w komentarzach. Nie szargaj autorytetu Wilka swoimi infantylnymi argumentaki. Basta!
Chociaż nie, pisz dalej swoje beznadziejne komentarze. Pewnie są treścią Twego marnego życia. Przecież nikt nie może Ci tego zabronić.
Chociaż nie, pisz dalej swoje beznadziejne komentarze. Pewnie są treścią Twego marnego życia. Przecież nikt nie może Ci tego zabronić.
WuJekG | 11:30 wtorek, 12 sierpnia 2014 | linkuj
Może jeszcze ktoś chce tłumaczyć w komentarzach Autora wpisu? W ten czy inny sposób?
TO jest miejsce na takie rozmowy, a NIE start BBT. Nikt nie będzie o wpisach na bs zagadywał na wyścigu.
Już wiele razy o tym mówiliśmy - tworzymy społeczność i wspólnie wypracowaliśmy przez długo czas pewne zasady egzystencji. I co jakiś czas pojawia się zgrzyt, bo ktoś chce się dowartościować. I co jakiś czas pojawia się jakiś (pół)anonim broniący werbalnie takiego zachowania.
Każdy kto uczestniczy w ''życiu bs'' wie, że wpis nie doczeka na głównej do końca miesiąca, za dużo Bałtyk-Bieszczadersów korzysta w tego portalu.
TO jest miejsce na takie rozmowy, a NIE start BBT. Nikt nie będzie o wpisach na bs zagadywał na wyścigu.
Już wiele razy o tym mówiliśmy - tworzymy społeczność i wspólnie wypracowaliśmy przez długo czas pewne zasady egzystencji. I co jakiś czas pojawia się zgrzyt, bo ktoś chce się dowartościować. I co jakiś czas pojawia się jakiś (pół)anonim broniący werbalnie takiego zachowania.
Każdy kto uczestniczy w ''życiu bs'' wie, że wpis nie doczeka na głównej do końca miesiąca, za dużo Bałtyk-Bieszczadersów korzysta w tego portalu.
ula | 11:01 wtorek, 12 sierpnia 2014 | linkuj
Wchodzi gość na czyjegoś bloga i ani się nie przywita, ani nie przedstawi, choć przecież dobrze wie co wypada, tylko poucza właściciela co ma pisać czy wstawiać i w jakiej ilości. Jak w gości idziesz to też pewnie pouczasz gospodarzy jak powinni mieszkanie urządzić i co na stole postawić. Z szacunku dla Ciebie powinni podawać tylko to co Ty lubisz. Blogi są różne, bardziej i mniej interesujące, zupełnie nieciekawe i denne – jak ten. Bloga nie prowadzi się ku zadowoleniu innych tylko dla siebie. Pierwsza strona jest za statystykę, a nie za walory artystyczne. Nie podoba się? Zróbcie jak kiedyś Wilk. Wkurzał go „wisielec” ze strony startowej, więc przejechał dłuższą trasę. Powtórzcie to i wstawcie zilion zdjęć plus tasiemcowy opis ze wszystkimi frapującymi szczegółami, ile Biedronek, Lidli, stacji benzynowych zaliczyliście, kiedy Wam się rzygać chciało, mieliście gazy, sraczkę itp. I znowu będzie fajnie.
ula | 08:12 poniedziałek, 11 sierpnia 2014 | linkuj
Jak widać, każdy może być Ulą i pisać co mu się chce jeśli nie jest zalogowany. Może Ula wcale tak nie myśli? Pewnie nie pisałaby takich komentarzy ;-)
Gość | 00:14 poniedziałek, 11 sierpnia 2014 | linkuj
mówienie "dzień dobry" również nie jest obowiązkowe, ale raczej wypada ;)
wystarczy wpisać kilka słów o wrażeniach z trasy, ze trzy fotki, do tego naprawdę nie jest potrzebna "melodia do pisania", uwierz Ulu :)
wystarczy wpisać kilka słów o wrażeniach z trasy, ze trzy fotki, do tego naprawdę nie jest potrzebna "melodia do pisania", uwierz Ulu :)
ula | 12:06 niedziela, 10 sierpnia 2014 | linkuj
Wypada, nie wypada ... Może kolega Mateusz chciał tylko dać znać światu, który nie zagląda na Stravę, że się szykuje i będzie gotowy na BBTour. ;) Mnie zawsze drażnią komentarze z docinkami i pretensjami, że relacji brak lub nie taka jakiej oczekiwał odwiedzający. Nie każdy ma melodię do pisania, opisy wyjazdów nie są obowiązkowe. Każdy prowadzi bloga jak uważa dla siebie, a że nie każdemu to się podoba, to już trudno.
WuJekG | 16:59 sobota, 9 sierpnia 2014 | linkuj
Muszę potwierdzić autentyczność autora - jechał pół MRDP, trasę zrobił z kolegą z Rzeszowa, który ten Maraton ukończył. Jak pisze Ula - startuje w BBT.
I zgadzam się ze zdaniem 4gottena - wrzucić raz na jakiś czas, na sucho, żeby było jak najwięcej, potrafi (prawie) każdy.
I zgadzam się ze zdaniem 4gottena - wrzucić raz na jakiś czas, na sucho, żeby było jak najwięcej, potrafi (prawie) każdy.
lolo80 | 21:26 piątek, 8 sierpnia 2014 | linkuj
poleć mi proszę jakieś wygodne siodełko na długie trasy
Walery | 09:53 piątek, 8 sierpnia 2014 | linkuj
Moim skromnym zdaniem zabrakło w części komentarzy odrobiny tolerancji i szacunku. I sądzę, że także nieco... dystansu (wieloznaczność jak najbardziej zamierzona) do tego co robimy my sami i inni... Także chętnie przeczytałbym opis, jednak jeśli go nie ma, to... trudno. Wszak życie rowerzysty nie polega na tym, że wszyscy pędzą w tym samym kierunku... Życzę startującym (niestartującym oczywiście także) w 1008 wielu wrażeń, radości z jazdy i spełnienia...
MARECKY | 07:14 piątek, 8 sierpnia 2014 | linkuj
Zgadzam się ze zdaniem 4gotten. Ale przecież autora do niczego zmusić nie możemy ;-)
4gotten | 11:24 czwartek, 7 sierpnia 2014 | linkuj
Ula, to nie chodzi kto jest lepszy. Inni z zainteresowaniem przeczytaliby jakąś relację, skorzystali z doświadczeń takiego ultrasa. Niektórych może interesować co jadł, pił, itd. ot zwykła ludzka ciekawość.
To tylko moje zdanie, ale podając coś więcej niż kilka suchych danych w ten sposób można też po prostu okazać szacunek innych bikestatowiczom, którzy w pocie czoła "robią km".
To tylko moje zdanie, ale podając coś więcej niż kilka suchych danych w ten sposób można też po prostu okazać szacunek innych bikestatowiczom, którzy w pocie czoła "robią km".
ula | 13:00 środa, 6 sierpnia 2014 | linkuj
Spotkacie się niedługo na BBTour i wtedy okaże się kto jest lepszy, a na razie może skończcie tę dziecinadę z docinkami. Trasę można zobaczyć na stravie
4gotten | 19:34 wtorek, 5 sierpnia 2014 | linkuj
Same dane nie wystarczą? Nie wymagajmy zbyt wiele ;-)
Komentuj

