Info
Suma podjazdów to 240379 metrów.
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2014, Sierpień2 - 22
- 2013, Czerwiec2 - 0
- 2013, Luty2 - 0
- 2012, Wrzesień9 - 2
- 2012, Sierpień6 - 0
- 2012, Lipiec9 - 0
- 2012, Czerwiec3 - 0
- 2012, Maj8 - 2
- 2012, Kwiecień1 - 0
- 2012, Marzec5 - 0
- 2011, Grudzień1 - 0
- 2011, Listopad1 - 0
- 2011, Październik5 - 0
- 2011, Wrzesień8 - 0
- 2011, Sierpień13 - 0
- 2011, Lipiec21 - 0
- 2011, Czerwiec19 - 1
- 2011, Maj16 - 0
- 2011, Kwiecień14 - 0
- 2011, Marzec4 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik7 - 0
- 2010, Wrzesień2 - 0
- 2010, Sierpień7 - 0
- 2010, Lipiec17 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj13 - 0
- 2010, Kwiecień5 - 0
- 2010, Marzec3 - 2
- 2009, Lipiec20 - 0
- 2009, Czerwiec9 - 1
- 2008, Czerwiec10 - 2
- 2007, Sierpień2 - 0
- 2007, Lipiec12 - 0
- 2006, Lipiec19 - 0
- DST 419.79km
- Czas 14:00
- VAVG 29.99km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Osrowiec Świętokrzyski - Iława
Sobota, 25 sierpnia 2007 · dodano: 27.08.2010 | Komentarze 0
Cel: pokonać 400km
Wyjazd: 5.00
Dojazd: 24.00
Kto jechał: Sławek i ja.
Trasa: Ostrowiec Świętokrzyski–Starachowice–Radom–Białobrzegi–Grójec–Mszczonów–Żyrardów–Sochaczew–Wyszogród–Płońsk–Glinojeck–Strzegowo–Mława–Działdowo–Lidzbark–Lubawa–Iława.
Pobudka o godzinie 4.11. O tak wczesnej porze trudno cokolwiek zjeść, ale makaron z sosem do spaghetti – jak najbardziej wszedł bez problemu. Zaopatrzeni w latarki, batony, banany, bidony, dętki, pompki, kurtki przeciwdeszczowe, mapę i kasę, punktualnie o godzinie 5.00 wyruszyliśmy na trasę. Pierwszy kilometr i Sławek urwał przednie światło.Rano jechało się bardzo dobrze, było bezwietrznie i w miarę ciepło. W Starachowicach spotkaliśmy rowerzystę na góralu, dołączył się do nas na jakieś 4km. Wymieniliśmy kilka zdań, my skręciliśmy na Radom, a on w nieznanym kierunku. W Grójcu na 138km zrobiliśmy pierwszy postój.Sławek naciągnął mięsień w lewej łydce. Po przejechaniu 200km zatrzymaliśmy się na większy posiłek. Zjedliśmy zupę pomidorową z makaronem i drugie danie ziemniaki, surówka i kotlet schabowy (wprawdzie taki kotlet jest nie zalecany, ale nie było nic innego - przeżyliśmy) + herbata. Ruszyliśmy w dalszą drogę. W Działdowie zaczęło kropić. Poczekaliśmy chwilę i na szczęście deszcz przestał padać. Przejażdżka byął świetna. Udało się osiągnąć założony cel i szczęśliwie dojechać do Iławy.
Banany – 4 sztuki
Coca-Cola 1l – 2 sztuki
Batony – 7 sztuk
Napój hipotoniczny Powerade 0,5l - 6 sztuk
Napój izotoniczny Isostar 0,5l - 1 sztuka
Woda mineralna 1l – 2 sztuki
Brzoskwinia -2 sztuki
Czekolada – 1 sztuka
ICE TEA 0,5l – 1 sztuka
Obiad - 1 sztuka

